Ja tam zawsze mam je ze sobą. Przydaje się w przychodni, na zakupach, na poczcie, w gościach i na masę innych okazji. W domu oczywiście też się sprawdza. Z przypiętym Julkiem mogę zrobić właściwie wszystko. Często zasypia mi w nosidle. Zdecydowanie wolę je od chusty - wszystkie zapięcia ustawiłam raz i nie muszę za każdym razem dociągać.