Pytania znow mam. Bo jednak dla mnie troche nowosci wyszlo. W sumie niby chustuje juz sporo lat, ale pierwszy raz tak dlugo noworodka. Wszystkie pozostale dziec byly rodzone w lecie i bylo za goraco na jakies intensywniejsze noszenie. A teraz w domu chaos, Sumire szaleje, Kalina i Majka dochodza do siebie po chorobie, wiec Amelka praktycznie mieszka w chuscie wiekszosc dnia i wychodzi tylko na zmiany pieluchy i rozprostowanie kosci (a jak sie robi spiaca po 10-15min maks to znow hop do srodka i spi poki sie nie obudzi). Mala juz nozki wyciaga i nowy problem sie zrobil, sie podpinam coby tloku nie robic:
1. W kieszonce nie lubi jak jej te poly przeprowadzam miedzy mna a jej nozkami.
Nozek wystaje niewiele, jak sie latwo domyslic, pol lydki i stopa obecnie ledwie, wiec tez i przeprowazic trudno, bo to male jeszcze. Dotad tych nozek bylo tak malo (maks kilka cm, mniej niz grubosc poly zebranej), ze robilam krzyz pod pupa i poly szly pod stopkami juz, na moim brzuchu obwiazane tylko. Ale od kilku dni juz w sumie byloby gdzie te poly pomiedzy nami przeprowadzic, tyle, ze mala nie lubi, jak probuje to protestuje, ucieka nogami jak moze, etc. Moze byc ze jej niewygodnie, bo nozka mala a pola z tych sredniogrubych (mam 3 dlugie chusty, srednio-cienka, srednia i gruba, wiec wyboru nie za bardzo) i za bardzo jej sie ta nozka odgina od pozycji wygodnej.
Jakies patenty na to?
problematyczne nozki:
imagen
2. Starszaka nie raz usypialam w wiazaniu z przodu a potem przekladalam na plecy i wiazalam na plecach, przekladalam przesuwajac po biodrze razem z chusta. Da sie tak z maluszkiem miesiecznym?
Bo dotad na plecy to tylko z tobolka male takie wrzucalam, a w tym przypadku sie nie da, bo zdjecie ze mnie w celu zrobienia tobolka konczy sie obudzeniem i zadaniem cyca, co jakby konczy sprawe plecaka...
Nosze glownie w kieszonce, plecaku, ewentualnie na biodrze, ale to malo, bo mnie potem ramiona bola (miesnie, japonskie katakori mam od zmeczenia i stresu). Potrzebuje ruchu rak, zaraz bede pranie skladac, wieszac, wstawiac kolejne, potem sniadanie dla starszakow, potem pozmywac, ogarnac kuchnie, etc. W kangurku jednak poly mi przeszkadzaja za bardzo.
P.S. Uaktualnie zaraz temat calego watku.




Odpowiedz z cytatem