Ja z kolei szybko zrezygnowałam z kieszonki, bo mi brzuch przeszkadzał i nie mogłam swobodnie usiąść w parku, kiedy starszak się bawił.
Ze starszym też nosiłam klocka, bo on np bał się śniegu i nie chciał chodzić, czy być na plecach, a tylko z przodu.