zakładam mu wełniane skarpety, buty futerkowe Hoppediz i jeszcze getry, a nogi i tak ma zimne.
mojej córeczce w takiej wersji nóżki/stopki nie marzły, nawet jak tatuś nosił ją w MT na kurtce. Pod skarpetami wełnianymi, takimi grubymi, miała jeszcze najczęściej rajstopki bawełniane. A getry Hoppediz wełniane, zakładałam na buciki, żeby je przytrzymywały.