Pokaż wyniki od 1 do 15 z 15

Wątek: Moje zaskoczenie chustowe...

  1. #1
    Chustomanka Awatar Luthien
    Dołączył
    Jun 2008
    Miejscowość
    Kraków/Wrocław
    Posty
    1,162

    Domyślnie Moje zaskoczenie chustowe...

    Byliśmy przez 3 tyg w Tajlandii. Spodziewałam się, że tam (zwłaszcza w miejscach poza dużymi miastami) zobaczę masę chust, może coś podpatrzę, może sobie kupię coś ekstra - no i klops. Nie spotkałam ANI JEDNEJ CHUSTY !! (wisiadeł też nie, jakby noszenie było tam nieznane)
    W dodatku wszyscy patrzyli na mnie z Pysiastą na biodrze (kółkowa) jak na ufo, ale generalnie zachwyceni pomysłem. Parę razy usłyszałam, że to świetny pomysł. Ale że nikt tam nie nosi??
    A zarzucanie młodej na plecy do poda to już przedstawienie było, powinnam była za bilety kasować... U nas jakoś dyskretniej się ludzie przyglądają
    Julia - 25.03.2008 i Kubuś - 02.11.2009
    "Tak, zorganizowane życie jest najlepsze dla dzieci. Szczególnie, jeśli mogą je sobie organizować same" - Pippi Langstrumpf

  2. #2
    Chustomanka Awatar roziii
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    kiedyś Wa-wa Bielany teraz z pod Warszawy
    Posty
    984

    Domyślnie Re: Moje zaskoczenie chustowe...

    No proszę
    to przynajmniej byłaś w centrum uwagi
    Ale szok z tym nie chustowaniem tam
    Rozalia( Rozi) mama Patryka 11.2005, Szymona 10.2008, Wojtka 03.2011 i Maćka 06.2019

  3. #3
    Chusteryczka Awatar lemonka
    Dołączył
    Mar 2008
    Posty
    2,182

    Domyślnie Re: Moje zaskoczenie chustowe...

    Czyli zwykłych wózków uzywają...


    Kto bije, żeby nauczyć, uczy bić.
    flickr-moje zdjęcia

  4. #4
    Chusteryczka Awatar kamilcia.xt
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    1,721

    Domyślnie Re: Moje zaskoczenie chustowe...

    Ach, jak ja Ci zazdroszczę takiej podróży..
    rzeczywiście dziwne że tam chust nie widać

    A ja byłam zszokowana że Koreanki z mojego osiedla noszą w wisiadłach
    Karina - 2007r.
    Lila - 2009r.
    Witold - 2014r.
    Gerald - 2016r.

  5. #5
    Chustomanka Awatar yerba
    Dołączył
    Oct 2007
    Posty
    1,455

    Domyślnie Re: Moje zaskoczenie chustowe...

    Takie samo przeżyłam zaskoczenie niedawno po pobycie w Wietnamie... kilka wisiadeł widziałam jedynie

    Zdjęcia jakieś pokażesz może? Ulic, miast, życia itp?
    przychówek: Pierwszy (czerwiec 2007) i Druga (maj 2010)

    http://www.pomoz-amelce.pl



  6. #6
    Chustomanka Awatar Luthien
    Dołączył
    Jun 2008
    Miejscowość
    Kraków/Wrocław
    Posty
    1,162

    Domyślnie Re: Moje zaskoczenie chustowe...

    lemonka, wózki to tylko w Bangkoku widziałam, zresztą, po tamtych chodnikach by się nie dało chyba... Na rękach dużo noszą dzieci, to jest pozytywne. I te dzieciaczki dość spokojne są, takie pogodne.
    Może przez klimat, bo b. gorąco jest i naprawdę nietrudno się zgrzać w chuście czy wózku.

    barrbarra, dam Ci linka jak wrzucę zdjęcia na picase, ale baardzo dużo nie robiliśmy takich zdjęć życia - ruchliwy roczniak, ja w ciąży i plecaki - to trochę ograniczało użycie aparatu do miejsc "spokojnych"

    Z ciekawostek - tam wszyscy są bardziej otwarci, nie ma czegoś takiego jak u nas, kultury "nie wtrącania się". Więc skoro im się podobał biały dzieć z niebieskimi oczkami, to wszyscy Pysię zagadywali, głaskali po rączkach, uśmiechali się. A w restauracjach kelnerki bawiły się z młodą, dając nam czas na spokojne zjedzenie
    Julia - 25.03.2008 i Kubuś - 02.11.2009
    "Tak, zorganizowane życie jest najlepsze dla dzieci. Szczególnie, jeśli mogą je sobie organizować same" - Pippi Langstrumpf

  7. #7
    Chusteryczka Awatar lemonka
    Dołączył
    Mar 2008
    Posty
    2,182

    Domyślnie Re: Moje zaskoczenie chustowe...

    Dzięki za odpowiedź Piękna chyba to podróż była


    Kto bije, żeby nauczyć, uczy bić.
    flickr-moje zdjęcia

  8. #8
    Chustomanka Awatar Monik75
    Dołączył
    Sep 2008
    Posty
    1,142

    Domyślnie Re: Moje zaskoczenie chustowe...

    Może u nich chusty to (paradoksalnie) znak zacofania?Kiedys w Polsce chusty nosiła tylko biedota...

  9. #9
    Chustoguru Awatar paskowka
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Warszawa-Bielany/Puławy
    Posty
    6,506

    Domyślnie Re: Moje zaskoczenie chustowe...

    Bardzo ci zazdroszczę podróży, ale tak pozytywnie. Co do noszenia to może rzeczywiście my w Europie (czy w USA) powracamy do zwyczajów naszych przodków lub zwyczajów kultur dla nas egzotycznych. A oni wprost przeciwnie mają pęd ku "cywilizacji" , a więc dlatego wózki jako oznaka nowoczesności, a nie zacofana chusta?
    Ale byłaś gdzieś na wsi, może babeczki w pole uwiązują dzieci w jakieś azjatyckie nosidła?


    www.lydialand.pl - Sklep - chusty Chimparoo, Hoppediz, LennyLamb, Nati, Felizzy, nosidła Bondolino, Tuli, Manduca, Hipseat, pieluszki wielorazowe, Goki, Bajo
    Chimparoo - Wyłączny przedstawiciel chust Chimparoo.

    Akredytowany Doradca Akademii Noszenia Dzieci


  10. #10
    Chustonoszka
    Dołączył
    Oct 2008
    Miejscowość
    Swidnica
    Posty
    149

    Domyślnie Re: Moje zaskoczenie chustowe...

    moze rozpropagowalas nowa mode w Bangkoku
    a swoja droga gdyby mnie ktos zapytal gdzie sie nosi dzieci w chustach to powiedzialabym ze tam napewno...

    fajnie ze ludzie byli przyjazni, w Chinach nami straszyli dzieci

  11. #11
    Chustomanka Awatar Luthien
    Dołączył
    Jun 2008
    Miejscowość
    Kraków/Wrocław
    Posty
    1,162

    Domyślnie Re: Moje zaskoczenie chustowe...

    Hmm.. Zupełnie na wieś nie jeździliśmy, bo jednak na malarię musieliśmy uważac i na wodę (ja w ciąży, nie chciałam zaszkodzic przez wakacje drugiemu dzieciowi...) - ale z pociągów/autobusów trochę popatrzylismy - no nigdzie chust nie uświadczyłam. Ale może faktycznie, jakby bardziej na północ pojechac, to by się może znalazły.
    Z tym zacofaniem to może byc racja - ale jak mówiłam, wózki głównie w Bangkoku, a tak to dzieciaczki na rękach.
    I jeszcze moja autorska hipoteza - temperatura! W kółkowej było mi już dośc ciepło, a w bawełnianym podzie obydwie z Pysiastą momentami się gotowałyśmy...
    Ale generalnie kraj polecam, bo przyroda niesamowita, po prostu powala. I ludzie super, wszędzie bezpiecznie (wiadomo, minimum ostrożności i trzeźwego rozumu zachowac trzeba ), właściwie - stara prawda, im biedniej i mniej turystycznie, tym ludzie milsi i bardziej otwarci.
    Julia - 25.03.2008 i Kubuś - 02.11.2009
    "Tak, zorganizowane życie jest najlepsze dla dzieci. Szczególnie, jeśli mogą je sobie organizować same" - Pippi Langstrumpf

  12. #12
    Chustomanka
    Dołączył
    Jul 2007
    Miejscowość
    Rabka/Warszawa
    Posty
    759

    Domyślnie Re: Moje zaskoczenie chustowe...

    super
    fajnie, że na rękach noszą.
    Powiem Ci, że ja też teraz więcej noszę na rękach niż w szmatach

  13. #13
    Chustoholiczka Awatar Padthai
    Dołączył
    Apr 2008
    Miejscowość
    Wrocław, Kłodzko
    Posty
    3,204

    Domyślnie Re: Moje zaskoczenie chustowe...

    Z moich obsserwacji.
    W Tajlandii to juz chyba tylko plemiona nosza. Jak sie pojedzie w gory to jeszcze Mt widac. Chusty widzilam obozach dla uchodzcow z Birmy. W Wietnamie jest podobnie. Choc tu akurat pare dzieciakow na wsi widzialam w chustach. W Laosie w gorach MT, na nizinach chusty. W Kambodzy chusty. Generalnie plemiona nosza w MT, a w biednych rejonach w chustach. Im wiecej cywilizacji tym mniejsze szanse na nosidlo czy chuste. Dzieci generanie noszone na rekach. No i nic dziwnego. Nosidla, to jak ktos tu juz napisal, symbol biedy i zacofania. No i jeszcze jedno. Im cieplej tym mniej nosidel (trzeba dodac, ze nie dosc, ze upalnie to jeszcze wilgotno), a im zimniej tym wiecej nosidel.
    MT, ktore widzialam piekne byly. Kazde z plemion, ktore noszi w MT (bo nie wszystkie nosza) ma wlasne wzory, kolory, ozdoby. Chusty natomiast, biednie sie prezentowaly , bo byl to zazwyczaj kawalek dowolnego materialu, noszony na najczesciej na jedno ramie.
    Niestety nie pzrywiozlam sobie pieknego MT, bo tematy dzieciowe ani chustowe jeszcze mnie wtedy nie interesowaly

    jeszcze jedno spostrzezenie
    Zeby podziwiac piekno strojow ludowych w tym MT trzeba bylo sie w gory udac i po wioskach pochodzic, bo "miedzy ludzmi" stroje ludowe i MT czesto byly zaslaniane np. recznikami powszechnie uzywanymi jako dodatkowe okrycie.
    Tomek (III.07) Asia (X.09)

    Doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule® Dresden
    http://fotelik.blox.pl/html

  14. #14
    Chustomanka Awatar Luthien
    Dołączył
    Jun 2008
    Miejscowość
    Kraków/Wrocław
    Posty
    1,162

    Domyślnie Re: Moje zaskoczenie chustowe...

    Padthai, zazdroszczę wyprawy... szczerze. Dużo czasu tam spędziłaś? I dzięki za wyczerpujące podsumowanie obserwacji
    Ale prawda, że wszyscy mówią, że Tajlandia to już kraj właściwie europejski i trzeba by pojechać do krajów ościennych, żeby więcej zobaczyć. A po tym, co napisałaś, tym bardziej żałuję, że ominęliśmy Chiang Mai, bo tam pewnie by się jakieś lansiarskie MT znalazło.. Ale cóż, na północ/w góry nie pojechaliśmy, bo malaria. I kropka. Wybierzemy się jeszcze kiedyś, tylko wtedy to już mnie chustowe wątki nie będą tak cieszyć.. chyba, że kolekcjonersko
    Julia - 25.03.2008 i Kubuś - 02.11.2009
    "Tak, zorganizowane życie jest najlepsze dla dzieci. Szczególnie, jeśli mogą je sobie organizować same" - Pippi Langstrumpf

  15. #15
    Chustoholiczka Awatar Padthai
    Dołączył
    Apr 2008
    Miejscowość
    Wrocław, Kłodzko
    Posty
    3,204

    Domyślnie Re: Moje zaskoczenie chustowe...

    4 miesiace wedrowalam, w tym 2 miesiace na rowerach pieknie bylo ach.
    Tylko 4, bo gdybym wiedziala, ze tak fantastycznie bedzie, to bym dluzej zostala.
    A Chiang Mai nie zaluj , bo to pelna cywilizacja. Praktycznie pod sama granice trzebaby dojechac, zeby uswiadczyc nosidlo i w gory pojsc.
    A Tajlandia urokliwa jest i to jedzenie mmmmmmm
    Tomek (III.07) Asia (X.09)

    Doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule® Dresden
    http://fotelik.blox.pl/html

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •