ale po prostu podjeżdża Ci przy dociąganiu, nieważne gdzie zaczniesz?
Ja wiem po sobie, że muszę zaczynać naprawdę nisko (moje punkty odniesienia nic tu nie dadzą, bo dziecko większe, więc musisz sobie odnaleźć własne), bo też mi do góry dzieć wędruje. No i dociągać uważnie, nie za mocno tzn żeby było dociągnięte ale właśnie, żeby dzieć nie podjeżdżał



Odpowiedz z cytatem