Zamieszczone przez Mikalina Ja sobie wyobrażam że jednak przypadkiem dziecko się zakrztusi w tym basenie, i nie wiem jak wtedy takiego ratować szybko... Mnie przeraża też moja niezdarność. Raz dwa i jestem na dnie. Myślę, że dziecko łatwiej uniosło by się do góry niż ktoś by mnie wyciągną...
Moje wege dzieciaki to Mati (wiosna 2013), Hugo (wiosna 2015) Benio (jesień 2020) Nasz blog o rodzicielstwie pełnym Boga www.niezwyklapodroz.pl
Zasady na forum