tester: 21,5 msc

pieluszka z coolmaxem: bardzo jej byłam ciekawa, bo moje doświadczenia z coolmaxem wskazują, że w kieszonkach bez przeszyć jest ryzykownym rozwiązaniem. trzeba bardzo zwracać uwagę, aby podczas przewijania coolmax nigdzie nie wystawał (szczególnie przy nóżkach), bo wtedy błyskawicznie pojawiają się przecieki. w nappime jednak nam się nie zdarzyły - nie wiem, czy to moja świadomość ew. awaryjności tego zestawienia (coolmax+kieszonka bez przeszyć), czy dobrze wszyte gumki przy nóżkach, które umiejętnie „zbierały” tkanię do środka, ale wpadek nie zaliczyliśmy. inna sprawa, że ze względu na bardzo krótki okres testowy (5 dni) pielucha była u synka na pupie tylko 2 razy.
mięciutki pul, cudne kolory (żywsze niż na zdjęciach w necie), staranne wykonanie.
ocena 9/10

wkład bambusowy skladany: nie zachwycił mnie z kilku powodów 1) wykonany tylko z jednej warstwy froty, czyli po złożeniu dostajemy 3 lub 4 warstwy bambusa (dla mojego niespełna dwulatka to o wiele za mało); 2) źle dobrane wymiary do pieluszki nappime - pasuje na szerokość jedynie po złożeniu wzdłuż krótszego boku, otrzymujemy wtedy 4 warstwy bambusa ale nie ma możliwości „zawinięcia” wkładu z przodu, co jest szczególnie istotne u chłopców; 3) niestety wkłąd mocno strzępił się na brzegach, wystawały z niego długie nitki.
na plus mogę zaliczyć wyjątkową miękkość, ale byłam drugą testującą w kolejce, wkład był więc prawie nieużywany.
ocena 4/10

dziękuję za możliwość testowania, szkoda jedynie, że ta krótko