Ja zalewam kieszonki (uprzednio wyprane jak zawsze) raz na jakiś czas roztworem kwasku cytrynowego (ciepłym, ale nie powyżej 60 stopni). Zamykam wiaderko i zostawiam na noc. Po nocy do pralki na 60 stopni z odrobiną kwasku jeszcze, a potem dwa prania w 20 stopniach, żeby się wszystko wypłukało. Te prania robię z wkładami, któe wcześniej wyprałam w 90 stopniach w kwasku.







Odpowiedz z cytatem








