Hej

Widzę, że poszukujesz wsparcia - nie wiem, czy Cię to jakoś pocieszy - mam identyczną sytuację

Trzy miesiące temu kupiłam synkowi pierwszy wózek, ale nie z myślą o ciąży, a o wspólnym bieganiu i jeździe na rolkach. Synek - chustowo-nosidełkowy, polubił go dość szybko. Zawsze jednak mam "na pokładzie" szmatę/ergo, bo czasem lubi się na mnie przesiąść.
Póki co noszę go na plecach (mam duże mdłości i na brzuchu czułabym dyskomfort). Zastanawiam się nad zakupem onbuhimo, by wiązaniem omijać brzuszek.
Jakoś nie zastanawiałam się, że nie będę mogła nosić synka, nawet gdy brzuch urośnie, staram się pozytywnie o tym wszystkim myśleć i jak nie będzie komplikacji, to nosić będę - jak tysiące kobiet przed i po mnie

Może zrób eksperyment i pożycz od kogoś na kilka dni spacerówkę, albo kup jakąś tanią (ale dobrą na śniegi - może Twój Chuścioszek Cię zaskoczy jak mój i problem sam Ci się rozwiąże?

Wydaje mi się, że warto dać sobie trochę elastyczności i popróbować tego i owego, a rozwiązanie najlepsze dla Was szybko nadejdzie.

Ściskam serdecznie!