O tak kocham wełenki! Sporo ich miałam i każda była inna - didkowe były mega nośne i kocykowate, oschowe cieńsze, bardziej plastyczne i w ogole nie wyglądały na wełne Teraz mam ( na raze ) indio rotbuche i zielone rybki Chyba pora zrobić miejsce w stosiku na wełenki