Eyja fajny ten "Jaś i Małgosia". Właśnie mam ochotę na jakieś klasyki w fajnym wydaniu więc też dorzucę do listy i muszę w tym temacie coś jeszcze wyszperać zdecydowanie.
Z ilustracjami Pawlaka ostatnio nabyłam "O Melanii,Melchiorze i Panu Przypadku", jakiegos szału nie ma, ot historyjka o nieśmiałości no ale ilustracje oglądamy czasami bez czytania.

A do nas dotarła Muza promocyjna.

Pana Motorka miałyśmy jakis czas temu z biblioteki i średnio podszedł,ale to nie był jego czas najwyraźniej,bo teraz czytany na dwie raty był już parę razy. No i na zdjęciu nie ma jeszcze "Przygód kropli wody", które leżały przy śpiącej czytelniczce jak robiłam fotę
I ostatnio Astrid Lindgren Dzieci z ulicy awanturnikow wygrzebalam na pchlim targu i odłożylam na półkę "na później", a tu mnie dziecko zaskoczyło i czytamy po dwie historyjki jednorazowo mimo braku ilustracji praktycznie.