Akurat pozycja przy wysadzaniu noworodka/niemowlaka jest o wiele bardziej fizjologicznie poprawna niż jeżeli dziecko załatwia swoje potrzeby leżąc np.

Zresztą według mnie dlatego wiele małych dzieci lubi dodatkowe niespodzianki robić rodzicom, kiedy Ci ściągają pieluszkę - nawet nie chodzi o tą pieluszkową wolność, a o zwykle podgięte wtedy nóżki. =)


A co do stresu to dla mnie akurat EC to dużo bardziej zrelaksowana metoda. Bo po pierwsze u nas akurat sama komunikacja jest ważna (niezależnie od efektów w konkretnym momencie) oraz mniej przebierania/mniej do podcierania/mycia/czyszczenia (bo wystarczy jeden kawałek miękkiego papieru toaletowego i mogę z powrotem zawinąć pieluszkę wielo na pupę). Sama pieluszka też mniejsza, jak jest w użyciu. A jak dziecko większe to w ogóle bajka, bo biega bez.

Dla mnie stresujące jest dużo bardziej korzystanie z jednorazówek.

Ale też ten wątek bynajmniej nie ma na celu nikogo przekonywać do EC. Bardziej pokazać/informować jak może być. =)
Pieluszkowanie i EC bynajmniej się nie wykluczają. A mogą być używane razem.
Jedynie prawdziwy trening nocnikowy (pozostawiony do wieku ok 3 lat np.) i EC się zwykle wykluczają.