U mnie sytuacja podobna: młoda dawała (zapewne) jakieś znaki i był TEN CZAS, że lała zadowolona z siebie kiedykolwiek, byle pielucha była zdjęta, a ja głupia nie wiedziałam jak to wykorzystać
(utkwiło mi w głowie hasło jakiejś chyba pielęgniarki "dzieci lubią siusiać po zdjęciu pieluszki" i tyle
, potraktowałam jak aksjomat) Na temat EC trafiłam przypadkiem i zaczęłam trochę zgłębiać. Od końca 4 miesiąca wysadzam (z przerwami na wyjazdach u rodziny jednej bądź drugiej) coraz częściej/bardziej zorganizowanie (choć nadal dość pokracznie) i konsekwentnie nawet rano po przebudzeniu młodej. Najpierw było w samotności po obejrzeniu multum filmików obcych dzieci w sytuacjach kibelkowych
jakie dają znaki i jak to sprawnie wykonać, później dla frajdy i satysfakcji, aż w końcu pokazałam nasze "szamańskie praktyki" mężowi-uchachany jak ja na samym początku, całkowicie popiera, ale sam jeszcze chyba nie bardzo się podejmie... Przyznam, że rzeczywiście bywa, że rzepy jednorazówek już nie trzymają, ale i tak kwestią lenistwa i braku fachowej znajomości tematu jest pampek zawsze na pupie
W tym miejscu pozwolę sobie nieśmiało zapytać o możliwość pożyczenia ww. książki Cherek![]()




) jakieś znaki i był TEN CZAS, że lała zadowolona z siebie kiedykolwiek, byle pielucha była zdjęta, a ja głupia nie wiedziałam jak to wykorzystać
(utkwiło mi w głowie hasło jakiejś chyba pielęgniarki "dzieci lubią siusiać po zdjęciu pieluszki" i tyle

Odpowiedz z cytatem