Sporo. Jak to niemowlak. =D Z 1-3 razy w nocy + kolejne 10-15 razy w dzień pewnie?
Po każdej drzemce/śnie i po każdym karmieniu. Czasem również przed jednym albo drugim.
Ale też może sika częściej niż by sikała w pieluchę, bo wysadzamy też przed/po wyściu z domu, przed/po chustowaniu etc. nawet jak nie daje znać. Na chwilę tylko, powtarzajać "psi-psi-psi". I 50% czasu jak coś ma w pęcherzu to się tego pozbywa. Drugie 50% razy rozsiada się na rękach jak na wygodnym fotelu. ;]
Ogólnie z siku jest tak (i w dzień i w nocy), że kopie w ten swój charakterystyczny sposób + jeżeli akurat karmie to puszcza pierś i głową kręci. No i wtedy mamy małe okienko czasu by się przeorganizować i wysadzić ją. Jak nie wysadzimy o czasie to siku robi po prostu w pieluszkę.
Na zakupach zwykle śpi, więc nie ma problemu. Jak nie śpi to siusiu w pieluszkę zrobi jeżeli nie odpowiemy na kopanie wysadzeniem. Ale też nie robimy zakupów zbyt często i zwykle wysyłam męża.
Więc "problem", jak wspomniałam, jest z kupką. Bo tą zdecydowanie odmawia w pieluchę aktualnie. Wczoraj np. 25min drogi samochodem nam przepłakała. W domu pielucha faktycznie mokra + malutka plamka zółta, ale z resztą kupki doczekała do wysadzenia na wiaderku. No i na zakupach właśnie jest tak samo - kopie, kwili i potem płacze jeżeli nie znajdziemy łazienki lub wiaderka.
Będę trzymać kciuki. =)
Myślę, że nawet na pół czy ćwierć etatu warto - np. na przewijaku przy zmianie pieluszki (gdzie i tak dzieć rozebrany). No i oczywiście duuużo łatwiej jest jeżeli ma się wsparcie drugiej osoby. W domu mam męża (pracujemy oboje z domu), a jak odwiedzamy rodzinę to teściową - którzy oboje szybko i zręcznie mogą też zareagować na sygnały młodej. Na pewno nasze sukcesy dotychczasowe są również ich zasługą. =)
No i trafił nam się fajny dzieć, którego sygnały jak na razie są naprawdę jasne.