Ja też chętnie czytam i inspiruje się troszkę
Tylko niestety ja chyba nie umiem odczytywać sygnałów, albo moje dziecko ich nie wysyła. Lub są bardzo subtelne.
Z kupką jest tak, że widzę dopiero w trakcie lub chwilę przed, no to już nie denerwuje młodego jakąś szybką akcją typu rozbieranie, bo jeszcze mi nerwicy na tle kupy dostanie. A do momentu rozszerzania diety szło mam naprawdę dobrze. Choć sygnałów nie było, to jednak młody czekał sam z siebie aż się znajdzie na przewijaku.
A z siusiu nie wychodziło nam od początku.. Nie wiem czy teraz u roczniaka da się jakoś temat pociągnąć, czy już za późno![]()




Odpowiedz z cytatem

, chce to ja na pewno nie będę jej na drodze stała) ale jedne dzieci mają większe inne mniejsze problemy z wypróżnianiem i myślę że od tego też wiele zależy... środkowa córka, u której łatwo było zobaczyć oznaki, regularnie ma problemy z zatwardzeniami, że boli jak robi itp... a synek takich problemów nie ma wcale - a jedzą to samo w podobnych ilościach...





Aleksander 06.07.2015r.

