W tym tygodniu N. skończyła 6 miesięcy. Ale ten czas leci!
Od ostatniego wpisu 100% kupek wylądowała w wiaderku, nocniku lub toalecie. Natomiast z siku bywa różnie - zwykle 80-90% dziennie złapana. Wpadki zwykle są wieczorem, kiedy w 30min czasem przyjdzie nam przebrać ją i 3 razy.
Jednak, przy każdej zmianie mokrej pieluszki wysadzamy i zwykle N. robi więcej do nocnika. Więc osobom które chciałyby zacząć lub praktykują EC polecam próby wysadzania przy przebieraniu. =)
Za to w nocy czuję się ostatnio jakbym grała w ruletkę.
Mamy noce 100% suche - N. przesypia je całe, nie ma karmienia w nocy i siusiu przed i po przebudzeniu.
Mamy noce 100% EC trafione - N. wierci się, co mnie budzi i na śpiocha się wysadzamy, czasem karmimy i dalej lulu.
No i mamy noce 100% mokre - N. nawet palcem nie kiwnie, a pieluszka tetrowa lub majtki nagle mokre. Jak się budzę by zerknąć na nią sennym okiem to przebieram ją na śpiocha. Nie wysadzam... Czemu? NIe wiem. Nie chce mi się chyba głównie, choć tłumacze sobie, że bym ją wybudziła niepotrzebnie. ;]
Wiaderko nadal w użyciu w nocy. Jest bardziej poręczne i mniej awaryjne w moich sennych rękach + mieści się idealnie na półce za naszym łóżkiem.
N. posadzona siedzi bardzo stabilie, więc przy wysadzaniu raczej już chodzi tylko o to by ją podtrzymać, by nie "wpadła".
Wysadzanie na wiaderku wygląda tak (zjęcie zrobione jak N. miałą 2,5 m-ca) - ale nadal dziala tak samo, choć dziecko większe więc łatwiej.
Natomiast w ciągu dnia w użyciu jest wyjmowana część nocnika z IKEA. Pozycja małej jak na tym zdjęciu z bornready.uk :
![]()







Odpowiedz z cytatem


.





, chce to ja na pewno nie będę jej na drodze stała) ale jedne dzieci mają większe inne mniejsze problemy z wypróżnianiem i myślę że od tego też wiele zależy... środkowa córka, u której łatwo było zobaczyć oznaki, regularnie ma problemy z zatwardzeniami, że boli jak robi itp... a synek takich problemów nie ma wcale - a jedzą to samo w podobnych ilościach...



