moje dziecko ma drugiego najlepszego przyjaciela. po Puciu do gromady dokoptowany zostal Nunus zaraz wloze do koszyka kolejne czesci, bo jak czytam o nocniku i pukaniu to zaczynam miec odruch wymiotny ale przynajmniej nie musze w kolko ogladac pilek w przedszkolu i babci robiacej zdjecie - Sz sie chwilowo zafiksowal na tych dwoch stronach Pucia i ogladamy w kolko. i nie powiem, na kolejny tom tez czekam z niecierpliwoscia...