Pokaż wyniki od 1 do 20 z 370

Wątek: Kartonowe ksiazeczki dla najmlodszych

Widok wątkowy

  1. #11
    Chustopróchno Awatar natala
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    Londyn
    Posty
    11,975

    Domyślnie

    kolejna porcja, tym razem te ladne troche bedzie pojedynczych, troche autorami, jakies seria albo wydawnictwa tez sie pewnie trafia...

    Lullaby Lion cudnie wymalowana bardzo prosta historia o tacie lwie i jego synku. po dwa slowa na strone, oprocz ostatniej;

    amazing baby - masa ksiazeczek o wszystkim; czesc ma zdjecia, czesc obrazki (czesc jedno i drugie); dziury do zagladania albo/i cos do dotykania czy przesuwania; rozne faktury etc. niektore maja tez plyte CD np. z piosenka; mielismy jakies piosenkowe wlasnie i z biblioteki rozne i wszystkie chlopaki uwielbiali jak byli mali,TA byla zdecydowanie ulubiona... (jest znacznie wiecej niz w linku, tyle mi wyszukiwarka znalazla!)

    barefoot books kolejne wydawnictwo z cudnymi rzeczami niektore jak wyszywane (cos a'la Ewa Kozyra-Pawlak), niektore rysowane; w niektorych cos trzeba znalezc, jest seria o misiu i inna o kocie; ksiazeczki do liczenia, takie z alfabetem - dla kazdego cos milego; co ciekawe - jedna mamy nie na tekturze tylko na papierze i kompletnie nie ma tego uroku co male, tekturowe...

    Whose tail? - prawie klasyka juz; autor ten sam co opisywanego wczesniej Happy Dog Sad Dog; kazde kolejne zwierzatko ciagnie kogos za ogon; przy okazji sie mozna nauczyc troche przymiotnikow

    teraz bedzie troche ulubionych autorow:

    Mary Murphy - tu przyznaje bez bicia znam tylko 'pingwinie' - wyczailam w charity kiedys; bardzo prosta opowiesc i pingwiniej mamie i dziecku; bardzo ciepla (mimo bohaterow );

    Petr Horacek - jeden z naszych ulubionych autorow i rysownikow; oprocz ksiazeczek dla ociupine starszych stworzyl sporo dla maluchow - bardzo prosty tekst; ladnie ilustrowane i w kazdej jednej jakas niespodzianka - a to dziury, powycinane strony, kazda strona mniejsza i cos na koncu sie uklada etc. jedna z bardziej ulubionych serii do dzis.

    nastepnego pana przedstawiac chyba nie trzeba Eric Carle - oczywiscie tu jest wybor tektura/papier; imo cudne absolutnie wszystko co wyszlo spod jego reki (i tu tez jest wiecej niz mi wyszukiwarka znalazla...)

    kolejny pan zatem Ezra Jack Keats znamy te o Piotrusiu z tekturowych (i inne juz tylko na papierze) - o sniegu, krzeselku i gwizdaniu - bardzo charakterystyczna kreska, troche wiecej tekstu - ale nie wiecej niz kilka krotkich zdan na stronie; kolejne ksiazeczki, ktore maja urok glownie na tekturze, sama nie wiem czemu...

    to teraz pani na odmiane, kolejna ulubiona (i kolejna przy ktorej jest wybor papier czy tektura i na papierze jest wiecej!) Emily Gravett - raczej malo tekstu, cudowne ilustracje, z tych tekturowych mamy wszystkie (niekoniecznie na tekturze) i wszystkie sa warte uwagi;

    znowu pan Il Sung Na absolutnie cudowne ksiazki Koreanczyka studiujacego w Londynie; znowu bardzo charakterystyczna kreska niepodobna do niczego co znam chyba... poza jedna (tez warto - o zabawie w chowanego, trzeba szukac kameleona) wszystkie sa na tekturze (i na papierze tez)

    Simms Taback - ten od Plaszcza Jozefa; te kartonowe, ktore znamy sa bardzo proste, malo tektu, prosta kreska, lubiane; sa tez fold-out book - tez tekturowe; kazda rozkladowka rozklada sie chyba do formatu A3 albo podobnego; na poczatku pytanie - kim jestem? a potem koljen podpowiedz i kolejna odslona kawalka zwierzaka/dinozaura; 6 rozkladowek (musze sprawdzic, czy w kazdej ksiazce); bardzo prosta, ale charakterystyczna kreska;

    Max Velthuijs - kiedys, przez przypadek sie okazalo, ze oprocz slawnej serii o Zabce jest tez seria dla najmlodszych - o Zabce i przyjaciolach (orpcz linkowanych jest tez o kaczce, czemus nie znalazlo); bardzo gruba tektura (niestety ) - przynajmniej ta co mamy; malo tekstu - zdanie, dwa na stronie; ta sama, charakterystyczna kreska i ta sama (ten sam wlasciwie) Zaba;

    seria o Wombacie - sa papierowe i kartonowe; wyszukiwarka zglupiala niestety; do dzis ulubione W - bardzo proste opowiesci o malym Wombacie (czy on ma polska nazwe??), jego mamie i przyjaciolach; ociupine wiecej tekstu niz w poprzednich;

    Maurice Pledger - to ten od dzwiekowych pop-up'ow ze zwierzetami (zreszta, pierwszy wynik to wlasnie ten, nie o nie mi chodzi w kazdym razie - w tym miejscu przynajmniej ) - serii Touch and feel nie znam, znam te drugie - cos do dotykania na okladce, troche klapek w srodku i rozkladana ostatnia strona (tzn. nie pop-up, tylko wielka klapa); kilka zdan prostego tekstu na rozkladowce;


    CDN...
    Ostatnio edytowane przez natala ; 23-08-2014 o 00:11
    natala mama Franka (29.11.2007), Wojtka (06.08.2010) i Szymka (07.07.2016). doradca po kursie podstawowym DieTrageschule®
    Never try to help someone unless they are ready to be helped Jeff Foster

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •