kolejna porcja, tym razem te ladnetroche bedzie pojedynczych, troche autorami, jakies seria albo wydawnictwa tez sie pewnie trafia...
Lullaby Lion cudnie wymalowana bardzo prosta historia o tacie lwie i jego synku. po dwa slowa na strone, oprocz ostatniej;
amazing baby - masa ksiazeczek o wszystkim; czesc ma zdjecia, czesc obrazki (czesc jedno i drugie); dziury do zagladania albo/i cos do dotykania czy przesuwania; rozne faktury etc. niektore maja tez plyte CD np. z piosenka; mielismy jakies piosenkowe wlasnie i z biblioteki rozne i wszystkie chlopaki uwielbiali jak byli mali,TA byla zdecydowanie ulubiona... (jest znacznie wiecej niz w linku, tyle mi wyszukiwarka znalazla!)
barefoot books kolejne wydawnictwo z cudnymi rzeczaminiektore jak wyszywane (cos a'la Ewa Kozyra-Pawlak), niektore rysowane; w niektorych cos trzeba znalezc, jest seria o misiu i inna o kocie; ksiazeczki do liczenia, takie z alfabetem - dla kazdego cos milego; co ciekawe - jedna mamy nie na tekturze tylko na papierze i kompletnie nie ma tego uroku co male, tekturowe...
Whose tail? - prawie klasyka juz; autor ten sam co opisywanego wczesniej Happy Dog Sad Dog; kazde kolejne zwierzatko ciagnie kogos za ogon; przy okazji sie mozna nauczyc troche przymiotnikow
teraz bedzie troche ulubionych autorow:
Mary Murphy - tu przyznaje bez bicia znam tylko 'pingwinie' - wyczailam w charity kiedys; bardzo prosta opowiesc i pingwiniej mamie i dziecku; bardzo ciepla (mimo bohaterow);
Petr Horacek - jeden z naszych ulubionych autorow i rysownikow; oprocz ksiazeczek dla ociupine starszych stworzyl sporo dla maluchow - bardzo prosty tekst; ladnie ilustrowane i w kazdej jednej jakas niespodzianka - a to dziury, powycinane strony, kazda strona mniejsza i cos na koncu sie uklada etc. jedna z bardziej ulubionych serii do dzis.
nastepnego pana przedstawiac chyba nie trzebaEric Carle - oczywiscie tu jest wybor tektura/papier; imo cudne absolutnie wszystko co wyszlo spod jego reki (i tu tez jest wiecej niz mi wyszukiwarka znalazla...)
kolejny pan zatem Ezra Jack Keats znamy te o Piotrusiu z tekturowych (i inne juz tylko na papierze) - o sniegu, krzeselku i gwizdaniu - bardzo charakterystyczna kreska, troche wiecej tekstu - ale nie wiecej niz kilka krotkich zdan na stronie; kolejne ksiazeczki, ktore maja urok glownie na tekturze, sama nie wiem czemu...
to teraz pani na odmiane, kolejna ulubiona (i kolejna przy ktorej jest wybor papier czy tektura i na papierze jest wiecej!) Emily Gravett - raczej malo tekstu, cudowne ilustracje, z tych tekturowych mamy wszystkie (niekoniecznie na tekturze) i wszystkie sa warte uwagi;
znowu panIl Sung Na absolutnie cudowne ksiazki Koreanczyka studiujacego w Londynie; znowu bardzo charakterystyczna kreska niepodobna do niczego co znam chyba... poza jedna (tez warto - o zabawie w chowanego, trzeba szukac kameleona) wszystkie sa na tekturze (i na papierze tez)
Simms Taback - ten od Plaszcza Jozefa; te kartonowe, ktore znamy sa bardzo proste, malo tektu, prosta kreska, lubiane; sa tez fold-out book - tez tekturowe; kazda rozkladowka rozklada sie chyba do formatu A3 albo podobnego; na poczatku pytanie - kim jestem? a potem koljen podpowiedz i kolejna odslona kawalka zwierzaka/dinozaura; 6 rozkladowek (musze sprawdzic, czy w kazdej ksiazce); bardzo prosta, ale charakterystyczna kreska;
Max Velthuijs - kiedys, przez przypadek sie okazalo, ze oprocz slawnej serii o Zabce jest tez seria dla najmlodszych - o Zabce i przyjaciolach (orpcz linkowanych jest tez o kaczce, czemus nie znalazlo); bardzo gruba tektura (niestety) - przynajmniej ta co mamy; malo tekstu - zdanie, dwa na stronie; ta sama, charakterystyczna kreska i ta sama (ten sam wlasciwie) Zaba;
seria o Wombacie - sa papierowe i kartonowe; wyszukiwarka zglupiala niestety; do dzis ulubione W - bardzo proste opowiesci o malym Wombacie (czy on ma polska nazwe??), jego mamie i przyjaciolach; ociupine wiecej tekstu niz w poprzednich;
Maurice Pledger - to ten od dzwiekowych pop-up'ow ze zwierzetami (zreszta, pierwszy wynik to wlasnie ten, nie o nie mi chodzi w kazdym razie - w tym miejscu przynajmniej) - serii Touch and feel nie znam, znam te drugie - cos do dotykania na okladce, troche klapek w srodku i rozkladana ostatnia strona (tzn. nie pop-up, tylko wielka klapa); kilka zdan prostego tekstu na rozkladowce;
CDN...



troche bedzie pojedynczych, troche autorami, jakies seria albo wydawnictwa tez sie pewnie trafia...
Odpowiedz z cytatem