napisz że szukasz pomocy w dziale warsztaty/spotkania lub na pomocne chustomamy, ktoś na pewno ci pomoże, ja niestety mam daleko, uziemiona jestem a i ekspertem nie bardzo![]()
napisz że szukasz pomocy w dziale warsztaty/spotkania lub na pomocne chustomamy, ktoś na pewno ci pomoże, ja niestety mam daleko, uziemiona jestem a i ekspertem nie bardzo![]()
Dzięki, napisałamMam nadzieję, że znajdzie się ktoś w moich okolicach. Dziś na targu w Górze Kalwarii spotkałam mamę, która jak mówi tez nosiła ale z przodu (miałam młodego w bondolino na plecach akurat), więc szansa pewnie jest
![]()
Ja mialam na odwrot - dlugo sie musialam do nosidla przekonywac. A w sumie nie jestem pewna czy do dzis jestem przekonana.fajnie, ze Cie chusty porwaly semi-dolce
![]()
Ano fajnie, także ze względów estetycznych - chusty są jednak o niebo ładniejsze (te cudne ogony! i dużo większy wybór wzorów, kolorów)Na razie chyba nikogo z moich okolic nie ma, a ja ćwiczę kieszonkę - niewątpliwie jest coraz lepiej, dziś ćwiczyłam w ulli, ale wciąż nie jest to dla mnie tak łatwe jak nosidło. Dziecko mam na szczęście bardzo współpracujące, już zaczyna się uśmiechać na sam widok chusty a zamotany jest najszczęśliwszy na świecie (nosidła tez lubi, ale teraz noszę głównie w chustach, żeby nabrać wprawy). No i jest to nasz główny sposób usypiania za dnia i wieczorem ostatnimi czasy. Niemniej wrzucenie dziecka w chuście na plecy wciąż pozostaje dla mnie wyczynem bohaterskim (mimo obejrzenia wielu filmików, gdzie to tak łatwo i przyjemnie się robi)
a ja bardzo lubię nosić na plecach. Ale pewnie jest to, jak mi wytłumaczył dawno temu pan egzaminator od prawa jazdy gdy popełniłam jakiś tam błąd, kwestia setek powtórzeń tych samych ruchów
![]()
Fajnie czytac takie "wpadkowe" watki![]()
Tez mi sie wydaje, ze duzo zalezy od pierwszej chusty, ja mialam podobna historie, a pozniej oszalalam chustowo![]()
Ostatnio edytowane przez yvona ; 23-07-2014 o 04:17
Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014