Roan+Roanna 9.2010
Roaniątko Synek 8.2013
Roaniątko Córcia 8.2015
Moje DziewczynKi: marcowa Kasia (2011), październikowa Kalinka (2013) i kwietniowa Kaja (2016)
Właśnie wróciłam do KR po 2 tygodniach nieobecności i czuję, że "nareszcie w domu"Pochodzę ze Śląska, w Krakowie jestem od czasu studiów, tu zostałam, więc jestem Krakowianką z wyboru
Lubię to miasto, bo dużo się dzieje, nie ma czasu na nudę, nawet z dziećmi
O powietrzu pisać nie będę, bo Dziewczyny wyczerpały temat
Moje spostrzeżenia są takie, że z roku na rok miejscowym żyje się coraz gorzej - Miasto żyje turystami i przybyszami, mieszkańcy mają na prawdę pod górkę (coraz większe strefy parkowania, żałosna komunikacja miejska, przewalanie pieniędzy publicznych na nikomu niepotrzebne inwestycje - patrz: np dwa stadiony itd.).
Mieszkamy teraz na obrzeżach i planujemy ucieczkę na podkrakowską wioskę![]()
Mi 04.2009
Miś 01.2012
Mel 10.2013
Mym 09.2017
www.milowekroki.blogspot.com
www.spiewajaceskrzypce.pl
Lubie fakt, że do krk mam stosunkowo blisko, więc tu pracuję co jakiś czas i mąż też tu ma centralę. Lubię tu podskoczyć z dziećmi. Lubiłam tu studiować. Na życie dla mnie za wielkie, za tłoczne, za dużo turystów. Więc po studiach wraz z M. wrociliśmy do nas. Ale pięknie jest, owszem i dzieje się. U nas szczęśliwie tez się dzieje i góry mam pod bokiem. Ale Ire chyba z Wawy tak? To ja bym wybrała Kraków.
Franio - XII 2004, Julcia - XI 2007, Szymuś - X 2010, Jaś - XI 2013
livada az kłuje w oczy ten Twój "dwór"![]()
e tam, ja też na dwór chodzę, wystarczy więcej literatury polskiej poczytać i już się człowiek przestawia![]()
Agnieszka, mama Marty (10.2011), Miriam (12.2014) i Elżbiety (11.2016)
Hm, po przeczytaniu Waszych komentarzy przez chwilę zaczęłam się nawet zastanawiać, dlaczego tak nie lubię tego miasta. Teraz już wiem
A aktualną jakość powietrza można sprawdzić tu: http://www.malopolska.pl/Obywatel/EK...y/default.aspx
edit: dane dla NH to ul. Bulwarowa. Dziś o dziwo najlepiej na Kurdwanowie![]()
Ostatnio edytowane przez sowa_przemądrzała ; 07-01-2015 o 21:43 Powód: dopisek
O to u mnie![]()
No tak tylko, na koncert, do kawiarni, do parku z wypasionym wyposażeniem jak Park Jordana można zawsze podjechac, ale oddycha się cały czas i to chyba ważniejsze niż wszelkie atrakcje...
synek duży XI.2010 i synek mały V.2014
Dziękuję za ogromny odzew, za linki... No ja osobiście jestem coraz lepiej nastawiona do tej przeprowadzki - konkretnie do Nowej Huty na os Teatralne. Mąż tam jest i mówi mi że bliziutko parki, biblioteka, rzeczy potrzebne typu apteka, market, przychodnia... Też wyszukałam w necie że akurat NH to mniej zanieczyszczony rejon a z kolei o mojej dzielnicy w Warszawie przeczytałam, że jest mocno zanieczyszczona... więc chyba plusy przeważają coraz bardziej zwłaszcza, że nad nimi jest plus bezdyskusyjny-mąż ma w KRK pracę i w końcu będziemy normalnie mieszkać razem, mam już dosyć jego wyjazdów, życia samotnie z dzieckiem a tu drugie w drodze.
magdo z Bielska-Białej: w Warszawie tylko mieszkamy i tylko od 2 lat, nic w sumie nas tam nie trzyma. ja jestem z krańca Podlasia...a mąż z Jeleniej Góry.
od 20.09.2011 pomagam Miłoszowi poznawać świat ))
od 16.06.2015 szczęścia rodzinnego jeszcze więcej z Lidią :*
od 08.05.2018 pełnia szczęścia- dołączył do nas Aleksander <3