Ja z Krakowa od urodzenia, ale nie z NH - najpierw Śródmieście, tearz Łagiewniki. Mieszka się dobrze, miasto lubię, ale powietrze - masakra. Dlatego głównie kupiliśmy działkę za miastem (blisko, ale już poza smogiem) i chcemy się tam jak najszybciej wybudować... Dawniej powietrze tak mi nie przeszkadzało, co prawda w bardziej smogowe dni czułam że wszystko mi śmierdzi po powrocie z dworu, ale teraz jest gorzęj - i my, i dzieci odczuwamy zanieczyszczenia, po dłuższej nieobecności w mieście po powrocie zaczyna drapać w gardle, jakieś infekcje... Do tego Starsza jest lekko alergiczna i smog też jej nie pomaga No i ten smród...