Mojej małej teraz idą zęby więc ćlamka co może. No i chustę z lubością też. No i jest problem, bo moja chusta farbuje mimo że dwa razy juz była prana. I jak Lidka ją tak ućlamka na maksa (a leci jej z buzi jak buldogowi) to mokra chusta przylega do jej body i body od chusty zafarbowywująI nie mogę odprać nawet w Vanishu. Jak to rozwiązujecie, może podetknąc jej pod buzię cos innego do ćlamkania.
A może ja się źle wiążę i ona powinna mieć tak głowę, żeby nie sięgnąć do chustę?




Odpowiedz z cytatem

Antek ciamkał, a i owszem, ale nic mu się nie działo (miałam Nati). Próbowałam skierować jego uwagę na elastyczny gryzak zawieszony na łańcuszku od smoczka przypiętym do chusty, ale nie spotkał się z zainteresowaniem






tylko żeby w końcu przestała farbować... 



