A ja myślałam, że jej mężowi nie chce się zmieniać pieluch. Po prostu, jakichkolwiek. A za idiote maja go rozmówcy, ja uważam, że jest sprytny.
Małżeństwa nie oceniam, szczegolnie przez pryzmat sików zaznaczyłam tylko,że mężowie zachowują się tak a nie inaczej bo takich sobie wybraliśmy, do takich a nie innych konsensusów doszliśmy, i sorki, ale forum męża nie zmieni.
Zawsze myślałam, że od tego jest rozmowa,ale ja jestem prostolinijna i jak mam sprawe do męża załatwiam to z nim,a nie z forum, widocznie są jakieś nowe socjotechniki których nie znam .