o nie nie nie niemoja racja jest najmojsza.emenemsymamusi, a Twoja?
o nie nie nie niemoja racja jest najmojsza.emenemsymamusi, a Twoja?
Misiulka (03.2007), Madziulka (06.2013)
http://emenemsymamusi.blogspot.com/
ciężka sprawa.....dla mojego NHN to jest przede wszystkim szacunek do dziecka i jego potrzeb.....był zawsze za ale wielo mu np przeciekały bo słabo pozapinał i się zniechęcał (sama mu dawałam pampy i pampomajty jak wychodziłam) ....a od kiedy już udaje mu się komunikować w tej sprawie z młodą to ma z tego wielką frajdę, że tak gładko to idzie i jest efektywny. Choc wczoraj zaliczył mały kryzys
byli w odwiedzinach mała mówi mu eeee eeee to on zdejmuje pieluchę.....za późno nasikała do niej więc poszedł po suchą....wraca a młoda dalej eee eee to poszli nad kibelek gdzie zrobiła kupę którą pobrudził sobie spodnie (siadają razem i to dla tego) jak się wycierał z tej kupy to młoda poleciała dalej nasikała na podłogę i pośliznęła się na tym spadając na plecy i mocząc włosy w kałuży (a ma długie)
![]()
No to podziwiam za chęć współpracy z dzieckiem. Mój to raczej z tych co nakarmić (czasem przewinąć) i niech nie przeszkadza. Gdyby odpieluchowanie miało zależeć od niego to pewnie młoda przed skończeniem 4 lat z pieluch by nie wyszła. Założyć pampka raz na pół dnia wygodniej niż obserwować, pilnować nocnika.
A co do kryzysu to miał wyjątkowego pecha. Mojego raczej w takiej sytuacji w ogóle nie widzę bo ona ma wielkiego focha jak mała mu zaślinioną ręką poplami spodnie. Wczoraj myślałam, że eksploduje jak palec mu się w kupę wsadził przy przewijaniu.
No i gratuluję zdolnej córeczki bo bez niej nic by z komunikowania potrzeb nie było.
A NHN to dla mojego bujda bo dziecko w tym wieku (jego zdaniem) nic nie czai.
Misiulka (03.2007), Madziulka (06.2013)
http://emenemsymamusi.blogspot.com/