Ja włąśnie na tablicy zakupiłam kiedyś indiacza (wcale nie tak okazyjnie) Jak przyszedł okazało się,że ma w środku dziurę, wprawdzie zacerowaną ale jednak dziurę.
Wpieniłam się strasznie, bo oczywiście w opisie było,że bez wad i pani upierała się,że jak wysyłała to dziury nie było. Napisałam jej parę ostrych słów i wiecie co.. zgodziła się oddać kasę jak jej odeślę szmatę i tak też się stalo.