no to chyba się wyłamię,ale mnie sie nie widzi. obawiam się,że po zamotaniu to się wszystko zleje.No ale moze sie mylę


edit: mój mąż właśnie w tej chwili zerknął mi na monitor i się niezle podjarał kompterową chustą "tyyyy,ale genialna!!!" to ja juz nic nie mówię