ja ma chyba ze 20 roznych kieszonek, wszystkie były nowe i powiem Ci tak:
1. Kieszonki z polarem i mikrofibrą trochę gorzej trzymają niż te z welurem i bambusem w środku. Przy leżącym dzieciu można pozmieniać wkłady mikrofibrowe na grube bambusowe (u nas puppi). Chociaż my młodemu zakładamy kieszonki z polarem/mikrofibrą na drzemki (ok 2h) - i przecieków nie ma a pielucha cała mokra. Kiedyś mi się zdarzały przecieki ale prałam inaczej.
2. Kwestia prania. Ja nigdy nie odtłuszczałam pieluch ale zauważyłam że pranie bez proszku a tylko z NF w 60C bardziej im służy. Jak się piorą to patrzę do pralki czy pod koniec prania, kiedy jest ostatnie płukanie jest tam jeszcze piana. U mnie tak było (mam miękką wodę). Teraz mam sposób i piorę kieszonki na 60C z NF albo Miofresh, potem piorę jeszcze raz w 60C bez niczego i potem jedno płukanie w zimnej wodzie (20 minut). Albo nawet dwa płukania - ąż woda będzie czysta. I jest git. Wkłady z mikrofibry piorę ten drugi raz w 95C. Wychodzą z pralki mięciutkie i lepiej chłoną. Wiem, że to jest czaso- i energochłonne ale nie spodziewajmy się, że po 1 praniu z proszkiem i odkażaczem i jednym płukaniu kieszonki i wkłady będą miękkie, pachące i superchłonne.
3. Nowe kieszonki po 2-3 praniach zaczęły się dobrze zachowywaćJeśli ciekną po kilku/kilkunastu praniach to coś jest nie tak.