Czy jest na tym forum ktoś oprócz mnie,kgo nie wzruszają porody?
Mnie też nie wzruszają - mam do tego podejście mocno fizjologiczne. A połączenie porodu+basenu+domu+męża z dzieckiem "na rękach"+fotografa wywołują u mnie uczucia baaaardzo dalekie wzruszeniu, ale nie będę już psuć atmosfery tego wątku
Mnie też nie wzruszają - mam do tego podejście mocno fizjologiczne. A połączenie porodu+basenu+domu+męża z dzieckiem "na rękach"+fotografa wywołują u mnie uczucia baaaardzo dalekie wzruszeniu, ale nie będę już psuć atmosfery tego wątku
Uff, myślałam, że tylko ja tak mam
W sumie na żywo, kiedy stoi się tuż obok, faktycznie mnie wzruszają, ale na filmach, zdjęciach, itp. jakoś niekoniecznie.
Mnie też nie wzruszają - mam do tego podejście mocno fizjologiczne. A połączenie porodu+basenu+domu+męża z dzieckiem "na rękach"+fotografa wywołują u mnie uczucia baaaardzo dalekie wzruszeniu, ale nie będę już psuć atmosfery tego wątku
Mam podobne odczucia co do tego zdjęcia, a moje własne porody bynajmniej wzruszające nie były.