Pokaż wyniki od 1 do 20 z 27

Wątek: Chustowanie po cesarce

Mieszany widok

  1. #1
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Oct 2008
    Miejscowość
    okolice Wrocławia
    Posty
    3,326

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Pat Zobacz posta
    Judyto, właściwa pora będzie wtedy, kiedy poczujesz, że to już Chustonoszenie to nie wyścigi. Zamotaj wtedy, kiedy odzyskasz siły i kiedy noszenie nie będzie Ci sprawiało dyskomfortu. Może się zdarzyć tak, że będziesz miała siłę i chęć już po kilku dniach, a może być tak, że dojście do odpowiedniej formy zajmie Ci więcej czasu i to też będzie ok. Dotyczy to zarówno kobiet po cc, jak i sn. Uszanujmy czas połogu.
    Pięknie powiedziane - podpisuję się obiema rękami

    Po drugiej cesarce nosiłam dopiero po 6 tygodniach, ale tylko dlatego, ze dopiero wtedy poznałam chusty. Po trzeciej (ciężkiej, bo połączonej z poważną operacją) poczułam się na siłach po 3 tygodniach

  2. #2
    Chustomanka Awatar gosica502
    Dołączył
    Aug 2012
    Posty
    1,194

    Domyślnie

    Ja teraz po mojej drugiej cesarce zawiązałam małą jak miała 1,5 tygodnia Ale to bylam cesarka po ktorej napraaaawde szybciutko doszlam do siebie

  3. #3
    Chusteryczka Awatar ema
    Dołączył
    Aug 2011
    Miejscowość
    Bory Tucholskie
    Posty
    1,747

    Domyślnie

    Po trzech tygodmiach spokoknie i na luzie, nez dolegliwosci. Dopiero o tym czasie wychodzilismy do domu. Gdybysmy byli w domu pewnie ptobowalibysmy szybciek.
    Pat napisala to, cp najistotniejsze
    Pawel 2006 Milia 2011 Mikolaj 2013

  4. #4
    Chusteryczka Awatar Fusia
    Dołączył
    Nov 2009
    Posty
    2,933

    Domyślnie

    uja bym zamotała w 6dobie bo czułam sie na siłach brzuch nie dokuczał ale po 1 nieumiałam ustać na nogach bo mi dokuczał ból po punkcyjny z wymiotami itp totalna dentka niezdolna do niczego ledwo sama do kibla latałam trwało to 5tyg potem puszczało ale kompletnie przeszło dopiero po ustabilizowaniu sie laktacji w moim wypadku m8tyg w tymczasie małą w chuście miałam 4razy i raz w kółkowej ale mąz który pracował i zajmował sie 4 dzeci-naszymi 3 pannami i mną bardzo dużo nosił w zasadzie zamota już każde wiazanie poza plecakiem bo sie boi ale teraz nosi w MT
    Żona Damiana. Matka Róży(28.10.2009), Anieli(1.03.2011) i Łucji13.06.2013
    Doradca Akademii Noszenia Dzieci

  5. #5
    Chustopróchno Awatar Mayka1981
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Krapkowice
    Posty
    12,894

    Domyślnie

    Jako i Pat prawi

    Jeżeli chodzi o sam kontakt z dzieckiem a nie potrzebę logistyczną to baaardzo polecam kangurowanie - czyli kontakt skóra do skóry pod delikatnym okryciem (np przykryć prześcieradłem albo czymś cieplejszym - ma być Wam przyjemnie ciepło), położyć się wygodnie w łóżku albo na wygodnej kanapie, idealnie byłoby pod lekkim kątem ok 30o (a przynajmniej barki i głowa wyżej) i delektować się wspólnymi chwialami... Na ile się uda z dwulatkiem w domu
    A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
    Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci chustomama.pl

  6. #6
    Chustomanka Awatar gosica502
    Dołączył
    Aug 2012
    Posty
    1,194

    Domyślnie

    O tak kangurowanie super Mi doradca doradziłą takie coś na podkecenie laktacji i baardzo nam milusio było No ale starszaczką to się musiałą rodzina zająć wtedy

  7. #7
    Chustomanka Awatar Judyta
    Dołączył
    May 2012
    Posty
    1,490

    Domyślnie

    Dzięki dziewczyny
    Wiem, że to nie wyścigi, ale tak się martwiłam, czy np. te 2 tygodnie po cc jakbym się dobrze czuła to mogę maleństwo zawiązać. Po pierwszej cc fizycznie szybko doszłam do siebie. Na początku będzie z nami mój mąż, więc jest szansa na kangurowanie Tylko ciekawe czy ten mój mały zazdrośnik nie będzie chciał dzidziusia dla siebie

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •