-
Chustofanka
Testowałam otulacz wełniany Puppi i bambusowy wkład długi wraz z półrocznym synem o wadze 7.5 kg- dziękuję Elaylo za taką możliwość
Na pierwszy rzut oka otulacz wydał się malutki, bo porównując do moich PULowych otulaczy kokosi czy pupuś jest naprawdę mały. Ale na tyłku młodego zapiął się prawie na najmniejszą szerokość i jeszcze musiałam skrócić go napkami na rozmiar M, bo wisiał w kroku.Materiał tak przyjemny i plastyczny w użyciu, że nie podejrzewałabym go o obecność wełny w składzie. Owszem, w dotyku jest delikatny i naturalny, przypomina flanelę bawełnianą, jest jednak trochę grubszy. Jestem fanką wełny i ten otulacz super wpasowuje się w moje gusta.
Podczas testów starałam się używać otulacza codziennie i skrupulatnie obserwować jak "działa". Stosowałam do niego oryginalny wkład, który po użyciu prałam i suszyłam na kaloryferze (o tym w innym wątku) oraz wszelkie moje wkłady w tym eMka milovii, bo idealnie wąska, i eSki milovii i pupusia bambusowo-węglowe. Ogólnie wkłady w standardowej szerokości są lekko za duże, wełniak ich nie pokrywa, przez co wilgoć przesiąka na ubranko.
Testowany otulacz wymagał lanolinowania, ale i tak fajnie trzymał, około 3 godz. z oryginalnym wkładem, przy czym otulacz był prawie suchy przed zmianą. Moje prywatne otulacze Puppi z odpowiednim wkładem nie przemakają nawet przez dłuższy czas. Wełniak ładnie otula dupkę dziecka, nie robi wrażenia wielkiego kupra, czego bardzo nie lubię. Super na taką zgrabną dupkę zakłada się spodenki w rozmiarze dziecka. Otulacz był u mnie raz prany po oblaniu sokiem marchwiowym, plamy łatwo zeszły bez większego pocierania czy użycia chemii. Wysechł szybciutko po wyciśnięciu w ręczniku i powieszeniu na suszarce do ręczników, rano już był suchutki i gotowy do działania.To, że przy wielopieluchach skóra dziecka jest zdrowa i się mniej przegrzewa, wiedzą wszystkie wielopieluchujące Mamy, dla mnie osobiście był to główny powód rezygnacji z pampków. Po prostu w czasie upałów dupka naszego dziecka pozostawała sucha i chłodna. Jestem bardzo ciekawa, jak to będzie wyglądało przy wełnianych otulaczach- na pewno gdy przyjdzie czas, dokładnie to sprawdzę 
Minusem otulaczy Elayli, o czym wspominają poprzednie użytkowniczki, jest to, ze nie pokrywa formowanki Puppi. Zostaje przy dupce centymetr przerwy, gdzie np bodziak lub bardziej obcisłe spodenki mogą podciągnąć wilgoć. Formowanka należy do moich ulubionych i z czasem chciałabym mieć tylko takie. Jednak testowany długi wkład świetnie pasował i tworzył z otulaczem super team
I drugim minusem jest konieczność lanolinowania, co nieodłącznie wiąże się z wełniakami, a dla mnie póki co, jest czarną magią. Wspomnieć też trzeba o ryzyku sfilcowania wełny- skutku nieumiejętnego dbania o wełnę lub lanolinowania, co tylko potwierdza, ze człowiek musi uczyć się całe życie 
Reasumując- wełniaki Puppi bardzo polubiłam i dziś mam trzy
a nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa- zastanawiam się tylko po co nabyłam aż tyle PULowych kieszonek?
Ostatnio edytowane przez Baryczka ; 18-12-2014 o 00:17
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum