Tematu zbliżonego nie znalazłam, więc zakładam taki, o którym myślę już od dłuższego czasu...
Mam problem z córką - na początku wakacji gdzieś odpieluchowaliśmy w dzień, nie ma z tym najmniejszych problemów, nie zdarzają się wpadki (praktycznie od samego początku!), Ala świetnie radzi sobie sama w toalecie, jak zrobi kupkę woła nas, żeby wyczyścić pupę. Na noc zakładamy wielo - i są zawsze mokre, czasami bardzo. Z tą częścią odpieluchowania mamy problem, zwłaszcza, że Franek też ma zakładane wielo na noc... No i bywa, że dzień w dzień rano mam w pieluszce niespodzianke w postaci kupyKoszmar - pupa bywa poodparzana, kupa jest wszędzie, a pozbywanie się jej i zapieranie pieluchy... no masakra... Jednocześnie Ala wie, gdzie się robi kupę, rozumie, ze nie w pieluche - i świadomie (zazwyczaj rano, zanim wstanie z łóżka) wali w wielorazówkę... Nieraz slyszałam, jak zapytana o coś przez Franka odpowiadała, że zaraz, bo robi kupę.........
HELP!!!
co z tym fantem robić?...



Koszmar - pupa bywa poodparzana, kupa jest wszędzie, a pozbywanie się jej i zapieranie pieluchy... no masakra... Jednocześnie Ala wie, gdzie się robi kupę, rozumie, ze nie w pieluche - i świadomie (zazwyczaj rano, zanim wstanie z łóżka) wali w wielorazówkę... Nieraz slyszałam, jak zapytana o coś przez Franka odpowiadała, że zaraz, bo robi kupę.........



Odpowiedz z cytatem

i dwa aniołki







Najczęściej jest tak: jak ma pieluchę to sucha przez 99% czasu, jak tylko zdarzy się nam zapomnieć mu założyć od razu sika w gacie - jakby wiedział, że akurat nie ma tej pieluchy i specjalnie nam robił na złość (choć wiem, że tak nie jest). Ale przy zpomnieniu pieluchy ZAWSZE jest siku w gacie. Czy ktoś mi może to wyjaśnić?? A kupa od kilku miesięcy znów ląduje w majtkach
, Wojtuś (02.2011)
, Aniołek (06.2012) 
