Trzymiesięczniaczka sześcioklowa? Najs

Wczoraj miałam na rękach półroczniaczkę o tej wadze - a i tak wydaje mi się, że była mniejsza... ale OT w sumie

Tyś niewielka, mała wielka patrząc tylko na proporcje mama:córka zachęcałabym na plecy ale kieszonka idzie chyba w dobrym kierunku, a jak Ci się podoba to warto chwilę się zatrzymać i pokombinować...

Niżej zamotać - dasz radę? Żeby nie przeszkadzała Ci w kręceniu swoją głową, pupa mniej więcej na wysokości Twojego pępka -wtedy kolanka idąc w bok i w górę bardziej celowałyby w talię i mogły by być wyżej i bliżej siebie.

Skrzyżowanie pasów pod pupą - bardziej bym przesunęła w stronę twojego brzucha tj żeby mała nie siedziała na krzyżu tylko żeby był on bardziej na udkach.

Więcej materiału pod szyją (cóż zrobić, dla mnie ma to sens ) - tzn w taki sposób aby trochę było zebrane na karku a potem po jej ramionkach materiał szedł pod Twoje pachy robiąc taki "daszek" - powinno bardziej przytrzymać jej ramiona i powstrzymać chęć kręcenia.

I jak nie będziesz się tak odginać do tyłu (chyba, że to tylko do zdjęcia?) to mała też się nie będzie odginać, dzięki czemu będziecie bardziej "sklejone" dzięki czemu z kolei nie powinna się wykręcać na boki...

I na koniec jeszcze pasy pionowe - spróbuj na ile wygodnie będzie zbliżenie ich na ramionach do Twojej szyi, bardziej takie zebranie w węższe pasy - bo mam wrażenie, że Ci spadają z ramion a to może powodować podnoszenie ramion do góry i odchylanie się (a w efekcie ból pleców...). U małej możesz pasy poprowadzić bardziej w dół i "zakręcić" dopiero po dotarciu do kolanek/ud i troszkę je rozłożyć bardziej na płasko (odwrotnie niż na ramionach...).

Czasami 1cm robi różnicę, warto sobie pokombinować z różnym ułożeniem chusty na etapach wiązania. Zasadę widać, że świetnie znasz, dociągnięte jest dobrze - jak się poprawi drobiazgi tu i tam to całość powinna się jeszcze lepiej zaprezentować