Będę chustować trzecie dziecko, doradcą nie jestem, znam kilka doradczyń z Krakowa i okolic, jedna podpinała kangurka szpilką do włosów ,żeby dobrze wyszło na zdjęciua ja w tle stałam i mówiłam co poprawić, no ale co nie doradca może wiedzieć
Ale przyznam ,że jedną z Krakowa mogę polecić
Marta, nie sądzę, widzę błędy i ja. I mimo ,ze Cię kochamto jak byłaś zaraz po kursie to nadal widziałm błedy w Twoich wiązaniach- sama je widziałaś, i dopiero doświadczenie w noszeniu zrobiło z Ciebie wg mnie specjalistę. Tak teraz mogę się Ciebie zapytać, i wiem ,że to co mi piszesz, to wiedza nabyta nie wyuczona.I pytam, a Ty profesjonalnie odpowiadasz! Niestety, wielu rzeczy na kursie się człowiek nie nauczy. Życie go tego uczy.
To w tej sytuacji zbierałam sie z koleżankami, i uczyłam się najpierw plecaka (sic!), a przy drugim stwierdziłam ,że doszlifuję kangurka. Nie wiem jaki zawód wykonujesz, ale ja mieszkam w Krakowie, zasadniczo drogie miasto i jestem nauczycielem, i konsultacja to nie była 1/10 mojej nauczycielskiej pensji.
Miałam to samoDlatego pamiętam, jak Rybka ( love), powiedziała ,ze mi pokarze wiązanie w Famidze, to się jej 3 razy pytałam za ile, a ona nie rozumiała pytania.
Z innej beczki, gdzieś zobaczyłam ,posta Zamotanej Żaby , weszłam na bloga złapałam się za głowę, ale z uśmiechem powiedziałam do M, będzie nieprzyjemnie na forum, a on dlaczego? Więc ja na to: z jednej strony niewiele umiejąca świeżynka chce na blogu pomagać mi w "mojej drodze chustowania" z drugiej dziewczyny które często nie wiedzą więcej, ale wpłaciły kasę za kurs doradcy![]()
Wg mnie wiele osób powinno zachować dużo więcej pokory, i nieobyta Żaba, i "obyte" po kursie niektóre doradczynie.




a ja w tle stałam i mówiłam co poprawić, no ale co nie doradca może wiedzieć
Odpowiedz z cytatem



