Cytat Zamieszczone przez Mayka1981 Zobacz posta
Tak, trzeba umieć wiązać, żeby uczyć innych. Ale patrząc na wiązania prezentowane przez niektórych profesjonalnych wydawałoby się doradców - trzeba by odebrać kilku osobom papiery.
Edit - sorry, ale nie wytrzymałam... Może jestem skrzywiona bo nie wiem co jest na blogu i patrzę tylko na ten temat. I brakuje mi tu tego, za co uwielbiałam doradczynie w dziale chustowiązanie, które do dziś są moim wzorem w zakresie formy ale i treści jak kanga czy ithilin - empatii...
Będę chustować trzecie dziecko, doradcą nie jestem, znam kilka doradczyń z Krakowa i okolic, jedna podpinała kangurka szpilką do włosów ,żeby dobrze wyszło na zdjęciu a ja w tle stałam i mówiłam co poprawić, no ale co nie doradca może wiedzieć Ale przyznam ,że jedną z Krakowa mogę polecić

Cytat Zamieszczone przez martekle Zobacz posta
Niestety tylko doradca jest w stanie ocenić, że jest na nim masa błędów, a początkująca mama startująca z chustą uznać może tę wiedzę za prawdziwą. I tu widzę problem.

Marta, nie sądzę, widzę błędy i ja. I mimo ,ze Cię kocham to jak byłaś zaraz po kursie to nadal widziałm błedy w Twoich wiązaniach- sama je widziałaś, i dopiero doświadczenie w noszeniu zrobiło z Ciebie wg mnie specjalistę. Tak teraz mogę się Ciebie zapytać, i wiem ,że to co mi piszesz, to wiedza nabyta nie wyuczona.I pytam, a Ty profesjonalnie odpowiadasz! Niestety, wielu rzeczy na kursie się człowiek nie nauczy. Życie go tego uczy.

Cytat Zamieszczone przez zamotanaZaba Zobacz posta
. Prawda jest taka, że konsultacje u profesjonalnych doradców są niezwykle drogie. Rozumiem, że jest to ważna wiedza, ale dla niektórych jedną taką dwugodzinna konsultacja to 1/10 pensji. Chyba nie wiele jest w Polsce specjalistów, którzy wołają takie stawki. Myślę że mało kogo stać na takie konsultacje. I nic dziwnego, że noszenie w chuście nie jest popularne.
To w tej sytuacji zbierałam sie z koleżankami, i uczyłam się najpierw plecaka (sic!), a przy drugim stwierdziłam ,że doszlifuję kangurka. Nie wiem jaki zawód wykonujesz, ale ja mieszkam w Krakowie, zasadniczo drogie miasto i jestem nauczycielem, i konsultacja to nie była 1/10 mojej nauczycielskiej pensji.

Cytat Zamieszczone przez Pomarańcza Zobacz posta
Wiecie, pamiętam moje pierwsze dni tu, na forum. Prosiłam o pomoc w ocenieniu wiązań i owszem, kilka osób podpowiedziało, co jest źle, ale jeszcze więcej dostałam na pw wiadomości z "reklamami" doradców. Skrzynka mi się niemal zapchała...

Miałam to samo Dlatego pamiętam, jak Rybka ( love), powiedziała ,ze mi pokarze wiązanie w Famidze, to się jej 3 razy pytałam za ile, a ona nie rozumiała pytania.


Z innej beczki, gdzieś zobaczyłam ,posta Zamotanej Żaby , weszłam na bloga złapałam się za głowę, ale z uśmiechem powiedziałam do M, będzie nieprzyjemnie na forum, a on dlaczego? Więc ja na to: z jednej strony niewiele umiejąca świeżynka chce na blogu pomagać mi w "mojej drodze chustowania" z drugiej dziewczyny które często nie wiedzą więcej, ale wpłaciły kasę za kurs doradcy

Wg mnie wiele osób powinno zachować dużo więcej pokory, i nieobyta Żaba, i "obyte" po kursie niektóre doradczynie.