-
Chustoholiczka
Teraz Twoje wątki wyglądają bardziej jak "wy zapłaciłyście za kurs, to nauczcie mnie przez neta za darmo, bo ja nie mam kasy, ale chce pokazywać innym jak wiązać. Co z tego, że nie robię tego profesjonalnie, ale może coś uda się zarobić...." Serio....
Co do kieszonki to moim zdaniem dupka za bardzo wypada, za nisko jest.
Ja w ciąży byłam na jednej bezpłatnej godzinie wiązań(tydzień bliskości), pokazano mi kieszonkę i jak dociągać - to mi dało kopa i pomogło nosić dziecko. Ale mimo, że noszę już od ponad 10miesięcy nie czuje się na siłach aby pouczać kogoś, mówić co jest źle, poprawiać, bo nie jestem specjalistą.
Do Ciebie napisałam jako do pierwszej osoby, bo mieszkasz niedaleko i mogę pomóc, kursu nie mam, ale mam doświadczenie. A najbardziej zszokowało mnie, że na pw zapytałaś ile za to chce kasy, bo Ty nie masz jak mi zapłacić - czyli dla Ciebie normą jest, że za takie usługi się płaci, czyli pewnie sama planujesz brać za to kasę bez odpowiedniego wyszkolenia. Coś tu jest nie tego....
A co do kasy na chusty i na szkolenia i inne rzeczy związane z noszeniem... Ja też startowałam od zera, a teraz mam dużo chust - potrafiłam co miesiąc odłożyć pieniądze, kosztem innych wydatków uzbierać kasę - kwestia wyrzeczeń i wyborów. Oraz dobrze przygotowanego budżetu domowego...
W pełni się zgadzam z Owieczką....
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum