...no i maz chce mnie zamordowac...

Jak kupilam elastyka zanim Jula sie urodzila to wiedzialam ze kiedys kupie sobie jeszcze JEDNA tkana... a teraz mam:

- elastyka
- 2 tkane (maru i indio z lnem natur)
- 2 kolkowe (potrzebuje jedna ale nie wiem ktora sprzedac, obie lubie
- 2 MT

a najgorsze jest to ze wlasnie mam okazje kupic PAWIE bialo-czarne - ale jesli nie sprzedam minimum 2 chust to chyba maz mnie z domu wyrzuci

Dzis stwierdzil lekko podkurzony: "Ty to te chusty traktujesz jako element ubrania !!! " (a co ja mialam powiedziec, ze mam swira i naprawde sa jak element ubrania i ze chce wiele poprobowac???)... (dodam ze na jesien choruje na welenke ale cicho-sza!)

Aby kupic pawie musze sprzedac 2-3 chusty (tak by zycie swe uratowac ) : elastyka, jedna z kolkowych, i maruyame w ktorej juz dawno nie nosilam... tylko ze ciezko mi sie z maru rozstac, wiem ze dobrze nosi tylko ze ja czesto zle podociagam i dlatego nosze w lnie czesciej bo mi wiecej wybacza...

CO JA MAM ZROBIC ??? (pytanie retoryczne raczej )

- tak tylko sie chcialam pozalic i lekko pozazdroscic tym ktorych mezowie nie maja nic przeciwko kolejnym chustom