3-miesięczniak powinien już po prostu sam pracować na mięśniami plecków i karku, dlatego nie opieramy go o siebie. Mnie się wydawało, że podstawa w noszeniu dziecka to podtrzymywanie główki. Ale jak to ujęła Szeliga: "jego głowa, jego problem"Od kiedy dziecko zaczyna trzymać sztywno główkę to przestajemy ją podtrzymywać. Tu chyba chodzi nie tyle o plecki zaokrąglone co o te nóżki wędrujące do brzuszka, bo tedy pracuja mięśnie brzucha, ćwiczy sie przepona i miednica. A u nas niestety jakoś to zanikło...