Odkryłam ostatnio coś "interesującego"
Otóz istnieje na rynku WISIADŁO NA PLECY PRZODEM DO RODZICA NA STELAŻU. Dośc tych cech- jest to klasyczne wisiadło, z tym, że dziecko jest przytroczone do pleców rodzica. Nie siedzi na nim jak w nosidle turytycznym, lecz wisi "stojąc". Do kompletu jest stlelaż nie wiem po co.
Pokaże mniej więcej o co biega: http://www.earlydays.pl/NOSIDELKO_TU...ER_S2-338.html
Widziałam na żywo u rodzicow niegdyś chustonoszacych- dociągnięte na maxa, tak, że dziecko było na płasko przytroczone do pleców noszacej osoby...
Tego typu nosideł dumnie nazywanych "turystycznymi" jest duuuużo więcej.
Nie trawię nosideł turystycznych, dziecko dla mnie jest za daleko rodzica, ale OK, ktoś może w tym nosić, ale... w turystycznym dziecko siedzi, a w tym- stoi.




Odpowiedz z cytatem


Sara 28.04.2012 
, mała sobie w tym zasypiała, od znajomych wyczailiśmy patent z poduszeczką samochodową na szyję tyłem do przodu, żeby podeprzeć śpiącą główkę i było całkiem fajnie.
, M 2009, M 2013, M 2017
no szmaciane całe nie było) do noszenia dziecka i ja przymierzywszy i przespacerowawszy się do pokoju obok zachodziłam w głowę, że niby jak to ma ułatwić noszenie dziecka? no niby w górach to nosił ktoś(nie pamiętam kto) OMG ja nosiłam syna(lat 9 obecnie
ale pierwsze 5 minut(i ostatnie) się nie liczy, prawda





Morgulina 13. 06. 2011
Patryk 2011


....teraz zazwyczaj nosi mąż bo jeździmy razem. Niby są te plecaczki do ergobaby które się montuje na nosidło.....może to by się Tobie sprawdziło.....ewentualnie jakaś gigantyczna torebka biodrowa/nerka albo mała torebka sportowa przez ramię zakładana......ja wodę noszę w bidonie zawieszonym na karabińczyku o szlufkę spodni na biodrze więc największy element jest poza torbą i pod ręką.


