nie nie takie, nie pod prześcieradło
o takie powiedzmy:
http://www.tetro.pl/dospania/kocyki.html
chodzi mi o to, że jeśli maluch przesika pieluchę (niezaleznie od jej rodzaju, w obu są przecieki), to wystarczy to przetrzeć i używac dalej. Po powiedzmy kilku takich przeciekach pierzemy normalnie w pralce na odpowiednim programie.
Można dac taki kocyk z lanoliną lub już zalanolinowany (robi się to co kilka prań, po prostu namacza w misce), co oznacza, że na mur beton nie przesiąknie nic na prześcieradło.
Sam kocyk wełniany nie lanolinowany, dobrej jakości, nie przesiąka. Szybko schnie.
Gdy mamy podkład na noc bawelniany, powiedzmy z PULem z drugiej strony (PUL nie przepuszcza wilgoci) to jeden przeciek i musimy prać, w zalanolinowanym kocyku siki nie wsiąkają po prostu.
Natomiast cały czas mówię o przeciekach a nie regularnym zasikaniu. gdyby mi dziecko się zsikało całkiem to na bank niezaleznie od podkładu bym prała.
Aha, podkład wełniany (kocyk) zawsze mozna też zrobić samemu na drutach powiedzmy, jesli to jest czysta wełna (np.merynos) to nadaje sie i na regularny kocyk i na podkład, a wzornictwo może być mega, przykładowo tęczowe.
Fioła na punkcie wielo nie mam, uważam, że jesli coś jest praktyczne to niezależnie od ideologii nadaje się do wykorzystywania, przecieki noworodkowe to była moja zmora powtórzona trzykrotnie i dwukrotnie opanowana wełną, w nocy to dziękowałam niebiosom, że nie muszę ściągać prześcieradła, a młode zawsze spały z nami.



, nie pod prześcieradło
Odpowiedz z cytatem




