Nasza Julka (obecnie skończone 5 m-cy) uwielbia wózek - pod warunkiem, że widzi go obok!!!!!!! Po kilku spacerach z włączoną syreną alarmową kupiliśmy chustę (na początek kółkową), trochę treningu i teraz śmigamy sobie po mieście, plaży i promenadzie. Julka rozsyła uśmiechy (uwielbia niemieckich emerytów spacerujących po Świnoujściu - są bardzo otwarci i wylewnie życzliwi - a dzieć uwielbia komplementy) a ja odzyskałam wolność. Na razie wzbudzamy zainteresowanie, trochę pytań (głównie rodziców w podobnej sytuacji, którzy nie mają odwagi się wyróżniać i walczą o spacery w wózku) ale niedługo sezon i z całą pewnością nie będziemy jedyni.




Odpowiedz z cytatem









lepiej?






