Nie wiem czy mam się chwalić czy wstydzić ale nie miałam dzisiaj z kim zostawić Zosi i wzięłam ją w chuście do pracy ( 2 godziny wykładu ). Zasnęła już po drodze, ale pod koniec obudził ją głód, więc kończyłam zajęcia z maluchem przy cycu Kursantki młode i bezdzieciowe, ale wzbudziłam aplauz. A potem znowu do chusty ... no i śpi już 2 godziny! Zdążyłam zjeść obiad w restauracji i wypić kawę w domu - ha! Kocham chusty!!!