Chwalę się! A właściwie to mojego prawie 5 miesięczniaka

Od poniedziałku choruję, trochę sobie odpuściłam i odpoczywam i może dzieki temu nasze EC kwitnie. A dziś było zupełnie wyjątkowo, bo... Moje dziecko chyba? marudzi, jak potrzebuje nocnika
W związku z tym odkryciem dzisiejszy całodniowy bilans to:
3 mokre pieluszki (dwie ze spacerów, 1 z wieczora, gdy juz naprawdę byłam zmęczona i oporna na informacje od )
raz obsikany kocyk (marudzenie słyszałam, ale byłam zazajęta i trochę olałam )
i raz tata (z nim komunikacja jeszcze słabo wychodzi )
dodatkowo pierwszy raz udało nam sie obudzić w suchej pieluszce po drzemce i pierwszy raz wróciliśmy sucho ze spaceru

Od razu bardziej się chce