Cytat Zamieszczone przez Mamusiaanusia Zobacz posta
... to 2x jeszcze przede mna, bo dopiero kieszonkę opranowałyśmy! A jak radzicie sobie z przewijaniem i motaniem się w samolocie? Mała będzie miała ok. 6 miesięcy, to raczej u mnie na rekach - czy pozwolą mi ją mieć zamotaną w trakcie lotu? A jak myślę, że będę sama i jakąś torbę trzeba wziąć?! Ale całe szczęście, jak widze nie ja pierwsza i nie ostatnia! Dzięki za wszyskie podpowiedzi!
w toalecie powinien byc przewijak, dobrze tylko miec cos do podlozenia pod dziecko ze soba (nawet zwykla tetre). na czas startu i ladowania dziecko kaza Ci wyjac - b przepisy sa takie, ze ono powinno byc przypiete wlasnym pasem. no i dobrze wtedy jest dziecku dac piers/wode/cokolwiek do picia - zeby uszy nie bolaly. w trakcie lotu spokojnie mozna miec malucha zamotanego - ja sie motalam w przejsciu (kolkowa jest latwiejsza w obsludze, ale kieszonke z dlugiej tez motalam...). teraz jak maly jest wiekszy, to zanim wyjdziemy z samolotu motam go na plecach - najczesciej w podega albo MT - on stoi na fotelu, ja wiaze (tylko na jego glowe musze uwazac, zeby nie przylozyl w polke )