wielbię brązy i zielenie, więc się nie zgadzam![]()
wielbię brązy i zielenie, więc się nie zgadzam![]()
wystawiałam na bazarku kilka brązowych chust i niestety mam podobne wnioski jak Wiewiórka
sorry za tą kolumbrynę poniżej ale nie mogłam się powstrzymać
Kolor brązowy przywołuje na myśl surową płaszczyznę świeżo zaoranej ziemi, ściółkę w iglastym lesie, pole wyłaniające się wiosną spod resztek śniegu. To przede wszystkim symbol ziemi, to gleba, oparcie, podstawa, to po czym stąpamy. Daje stabilizację, spokój i poczucie bezpieczeństwa. Brąz nieodparcie musi kojarzyć się z tym wszystkim, co związane jest z żywiołem ziemi: z konkretem, z praktycznością, pracowitością, sumiennością. Ludzie, którzy szukają tej barwy potrzebują wszystkiego, co ona niesie ze sobą. Brak im pewności siebie, spokoju, stabilizacji. Mogą wykazywać się także pewną sztywnością poglądów. Przyszłość jest dla nich niewiadomą i niepewną, budzi lęk. Chcieliby znaleźć pod stopami silne oparcie, które pozwoliłoby im spokojnie iść przez życie.
Chcieliby także znaleźć oparcie w sobie samych, bo przecież moc i wartość człowieka tkwi tak naprawdę wewnątrz niego, w jego możliwościach i umiejętnościach. Tymczasem zwolennicy brązów nie wierzą we własne siły. Obawiają się, że nie są wystarczająco dokładni i sumienni, dlatego dokładają wielu starań, by w pracy być perfekcjonistami. Ich niepewność bierze się zazwyczaj z problemów w układach prywatnych, gdzie nie sprawdzają się jako partnerzy i w konsekwencji uciekają w inne dziedziny życia, w których maja szansę się wykazać. Rezygnując ze sfery osobistej, skupiają się na działalności zawodowej, poświęcając jej wiele czasu i energii. To sprawia, że osoby, które chętnie ubierają ten kolor są postrzegane z reguły jako odpowiedzialni i rzetelni pracownicy na których zawsze można polegać.
Główne znaczenie brązu to: boję się, nie wierzę w siebie i pomyślną przyszłość, brak mi też wiary we własne możliwości, ale jestem wspaniałym pracownikiem i zawsze można na mnie liczyć.
a takie tam kiedyś mi się napatoczyło, jak wszystko oczywiście z przymrużeniem oka traktuję ale chyba coś w tym jest, bo ja po brąz zawsze sięgałam tylko kiedy dopadała mnie niepewność i w chwilach wewnętrznej słabości.....być może to dlatego taki niechodliwy![]()
Kurcze ja mam ciągle jakieś wewnętrzne słabości może dlatego w końcu kupiłam sobie chuste o tym kolorze.
Najszybciej sprzedałam Nati Kalahari - wisiała 10 minut
IMO w ogóle ciepłe kolory są dla Polek mniej twarzowe, bo my jesteśmy en masse chłodne typy - słowianki mają zimną urodę lata, sporo też u nas zim, jesieni jest stosunkowo malo a wiosen to już w ogóle. Więc jak ktoś o chlodnym typie ma jako takie wyczucie co mu lezy, a co nie, to brazu nie wybierzeCo nie zmienia faktu że nie zauwazyłam by brązy i beże się nie sprzedawały - powiedziałabym to raczej o pomarańczach i zółciach.
A 2007, M 2009, Z 2010, A 2011, H 2017, P 2019
A ja mam na sprzedaz brazowo-turkusowa rapalke i nie sadzilam, ze bede miala trudnosc, a tu... Klops
Myslicie, ze to naprawde taka zaleznosc jest?w zyciu bym nie wpadla...
Ale chyba wszelakie turkusy i niebieskosci jakos gladko ida. I zielenie![]()
Ostatnio edytowane przez mi. ; 19-12-2013 o 20:48
Też to zauważyłam.. Często na straganie w Kupię jest że ktoś szuka chusty byle nie brązowej![]()
Kasia-mama Liwii (11.2007) i Maciusia (06.2011)
E tam, kolor biedy...
Mam kółkową kalahari i bardzo sobie ją chwalę. Ale ja mam tę w wersji chłodnej z waniliowym odcieniem tym najjaśniejszym, bo są też w wersji żółtawej, cieplejszej. Moja ma 3 pasy, więc jest taka multikolorowa i można ją ubrać i na brązową kurtkę i na beże i na jasne, kremowe ciuchy i będzie zawsze pasować. Dlatego własnie bardzo lubię pasiaki, bo są wielofunkcyjne pod tym względem.
Ja bardzo lubię brązowy, czekoladowy właśnie, kolor starego drewna, ciemnego orzecha. Jest taki chłodny, a mocny. Ale nie lubię takiego odcieniu na chuście, gdy jest dominujący (pojedynczy pas/akcent może być), dla mnie to za ciemne jest, a ponieważ część ubrań mam właśnie brązowych, to lubię je chustą rozjaśnić. Dlatego wybierałabym do nich coś w odcieniu wanilli, jasnego kremu itp. Dlatego pasuje mi bardzo kalahari. Ale to kwestia gustu jest.
Za to nie bardzo rozumiem fascynację turkusem, lubię ten kolor, ale mam przesyt po zdjęciach chust nati, co chusta to turkus i turkus i to często ten sam odcień, jakby nie było innych odcieni niebieskiego... Rzadko pojawia się u nich odcień błękitu, granatu, szafiru. Pojedyncze modele, kiedyś ich było chyba więcej. Ale turkusowe sprzedają się chyba nieźle.
Żółtej też bym nie kupiła i ognistoczerwonej. Nie pasują mi, mam chłodny typ urody (typowe lato).
M&M 2006, M 2009, M 2013, M 2017
Ciekawe spostrzezenie Wiewiorko, moze cos w tym jest?
Osobiscie lubie braz, ale w ciuchach (a chusta jak ciuch) z blekitem i turkusem.
Ja bym brazowej chusty nie kupila, nawet najwspanialszej na przecenie 70%, bo zwyczajnie nigdy bym w niej nie wyszla. Jako intensywna wiosna w jakimkolwiek bezu, brazie wygladam straszliwie smetnie i nijako - zreszta obiektywnie to sa kolory tylko i wylacznie jesieni, zaden inny typ urody nie w nich szans dobrze wygladac.
Wysyłane z mojego GT-I9100 za pomocą Tapatalk 2
Ale brązowy z różowym przyznacie że już nieźle wygląda. Coś jak brązowy z turkusem.
"Wychwala człowiek właśnie to, co może go ucieszyć
a polska pieśń uczyni tak, że każdy skakać spieszy.
Bez trudu tedy przyjdzie mi konkluzja całkiem pewna:
muzyka polska, wierzcie mi, bynajmniej nie jest z drewna”
Festiwal Muzyki Dawnej Pieśń Naszych Korzeni w Jarosławiu
Ostatnio edytowane przez Marciula ; 19-12-2013 o 23:07