Szmata wyschła po praniu, i jest tak: Skróciła się, co nie jest dziwne, ale żałuję trochę że nie wzięłam S zamiast XS - po praniu i jedym noszeniu ma 342x68... Zrobiła się też mega grubaśna i mięsista, waży 740g, co daje gramaturę 318g/m2![]()
Moje DziewczynKi: marcowa Kasia (2011), październikowa Kalinka (2013) i kwietniowa Kaja (2016)
trochę nie teges z tymi wymiarami...
bo przecież wiadomo, że chusta musi się wykurczyć, a cięcie 3,6 przed praniem jest dla mnie nie do przyjęcia.
Co nie zmienia faktu, że chyba skuszę się na którąś.
Livada, ta czerwona Twoja-już-nie-Twoja, to była z bielem czy ecru?
No i zdjęcia w akcji!!! zdjęcia z Kalinką