Livada, libra, boooskie zdjęcia !!!

Naprawdę, szczerze żałuję, że nie mam tyle kasy, żeby kupić .

Ale już widzę libro, że masz absolutną rację, niewidoczność wzoru nic a nic nie odbiera czaru tej chuście! Przeciwnie, w zbliżeniu światło ześlizguje się po wypukłościach nitek, błądzi po bezkresach szarości, zatrzymując się na pasmach czerni, wirując, płynąc, przełamując plamy bieli na fałdach materiału.

No nie umiem jakoś lepiej ująć w słowa tego wrażenia, ale szalenie podoba mi się gra światła ze wszystkimi odcieniami tego wzoru!