lubię Bartka i śledzę od dawna ale zdjęcia jakos mnie dzisiaj nie urzekły, mimo ze wolę taką fotografię od wystylizowanych sesjimoze po prostu za duzo ich na raz, kazde inne kolorystycznie
![]()
lubię Bartka i śledzę od dawna ale zdjęcia jakos mnie dzisiaj nie urzekły, mimo ze wolę taką fotografię od wystylizowanych sesjimoze po prostu za duzo ich na raz, kazde inne kolorystycznie
![]()
Mi tez sie srednio podobaja, aczkolwiek niektore sa naprawde niezle. Dwa pierwsze dla mnie przerazajace (ale ja mam szpitalna schize).
Do mnie bardzo przemawia zdjecie nr 2 - samo w sobie opowiada całą historie, oddaje klimat oczekiwania.
a co do nosidła - pierwsze co rzuciło mi przyszło do głowy to właśnie fakt, że takiego malucha bym jednak do ergo ńie włożyła. No ale dobrze że to ergo![]()
Ala i Hania 2009, Ewa 2012
Mam tak samo. Dwa pierwsze zdjecia kojarza mi sie z zabiegiem na sali operacyjnej, niepewnoscia, czy dziecko przezyje, samotnoscia, zimnem i bezosobowoscia szpitala. I taka noworodkowa tasma produkcyjna.
Ale podoba mi sie bardzo zdjecie z plakatem, zdjecie z pieskiem, z wanienka-wiaderkiem i to, gdzie widac glownie oczy maluszka.
Fajnie byloby zobaczyc zdjecia tych pierwszych dni z perspektywy zmiany w codziennym zyciu. Pieluszki na stoliku kawowym, niedojedzona kanapka na podlodze przy fotelu, w ktorym odpoczywa mama z dzieckiem na rekach, wszechobecny nielad we wczesniej poukladanym wnetrzu. Takie tam.
no to wiécej tutaj http://silviasencek.blogspot.co.uk/2...r-coaster.html
Niesamowita jest jej wrazliwosc, to jak pisze i jak fotografuje... Wzruszajacy jest ten opis pierwszych dni po porodzie.... Jakis taki znajomy![]()