
Zamieszczone przez
melkaj
A tak po za tym wszystkim - to mam w niej wspaniałą towarzyszkę do rozmów podczas noszenia. Sama jestem gadułą i nie wyobrażam sobie nie odzywania się do dziecka. W chuście od czasu kiedy zaczęłam ją nosić - stale opowiadam jej co widzimy, słyszymy. Jak skończyła rok sama zaczęła mówić dużo i wyraźnie. Teraz razem dyskutujemy, śpiewamy, mówimy wierszyki - jak byłoby to możliwe w wózku, kiedy zazwyczaj spacerówki są tyłem do rodzica a dookoła szum ulicy????