Dwie mamusie spotkałam na os. Kolorowym, jedną na placu zabaw, chyba w ergonomiku w paski, nie przypatrzyłam się, ale dzidzia z przodu z poprawnym ułożeniem nóżek.
Drugą mamusię spotkałam obok Biedronki, w chuście kulkowej z maleństwem kilkumiesięcznym, siedzącym pionowo Mieszane odczucia wtedy miałam.